"Graffiti Moon", namalowane na horyzoncie

Tytuł: "Graffiti Moon"
Autor: Cath Crowley
Liczba stron: 292
Wydawnictwo: Jaguar
Oprawa: miękka, ze skrzydełkami

WIECZÓR - w pogoni za nieznanym
NOC - pełna niedomówień i niepotrzebnych tajemnic
RANEK - przepełniony odwagą, szczerością i spełnieniem. Tak rodzi się uczucie dwojga wrażliwych ludzi, którzy muszą na nowo zbudować wzajemne zaufanie.



"Graffiti moon" to dzień pełen intensywnych zdarzeń, doznań, zmian i odkrywania samych siebie. Jeden dzień  - to mało, prawda? Jednak dla głównych bohaterów to znacznie więcej, niż 24 godziny. Jest to dzień, w którym poznają, wybaczają, rozumieją... Odnajdują siebie. I jest to dla nich najcenniejszym ze wszystkiego, czego mogliby się spodziewać.

Lucy, marzy o Shadowie, tajemniczym malarzu graffiti, czy raczej - jej wyobrażeniu o nim. Jest zafascynowana jego pracami i wydaje jej się, że dzięki nim wie wszystko o ich autorze. Shadow jest dla niej jedynym, co wyróżnia się w jej świecie, i co tak bardzo warte jest uwagi. Mimo, że zna jedynie pseudonim - kilka liter, które z czasem nabierają znaczenia. A może właśnie dlatego...?



Ed, który stracił swojego mentora, większość czasu spędza na malowaniu. Ptaków, postaci, natury, przedmiotów... Wszystko to zostaje na ścianach opuszczonych budynków, jako ślad po dwóch nastolatkach, którzy odnaleźli swoją pasję. Lucy pamięta jako dziewczynę, która bez mrugnięcia okiem zostawiła go, nie wzywając karetki. Ale, czy kiedykolwiek naprawdę ją znał?

Jest jeszcze Poeta - tajemniczy (a może nie tak bardzo?) chłopak, który zapisuje swoją historię w postaci wiersza. Zarówno w jego świecie, jak i w książce ;)

Nastrój powieści, tak jak we wszystkich pozycjach tej autorki, które do tej pory czytałam, jest niezwykły. Wręcz możemy poczuć zapach wysychających na ścianie farb! Wszystko w książce kręci się wokół sztuki - ale pomimo, że osobiście nie jestem jej fanką, nie przeszkadza to czytaniu, a jedynie wplata się w historię, tworząc wraz z nią całość.



Jak dla mnie, wątek kryminalny w "Graffiti Moon" to ten, który można by całkowicie pominąć. Jest to bardziej "zapychacz" (przynajmniej moim zdaniem) i nawet w tej roli sprawdza się nie najlepiej, zaburzając realizm zdarzeń.

Mimo wszystko, jednak warto docenić, że książka jest szczera. Podoba mi się równowaga między wadami i zaletami, zarówno bohaterów, jak i w pewnym sensie - zdarzeń. Myślę, że to świetna pozycja na wolny wieczór. Jest to lekka i przyjemna powieść, ale jednocześnie niosąca ze sobą przekaz, i poruszająca.

Powieść, choć ciekawa, zdecydowanie nie dorównuje poprzedniej pozycji Cath Crowley, jaką miałam okazję przeczytać - "Słowa w ciemnym błękicie". Jednak wciąż, jeśli szukasz książki jak ta, a "Słowa w ciemnym błękicie" masz już za sobą, myślę, że warto po nią sięgnąć :)

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar:


21 komentarzy:

  1. Dobra i przede wszystkim rzeczowa recenzja :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że wątek kryminalny jest słaby, bo takie romantyczne obyczajowo chyba nie są dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję, ale ja akurat lubię romanse, więc nie przeszkadza mi to aż tak :)

      Usuń
  3. Nie czytałam, ale zapowiada się naprawdę ciekawie, chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam, ale od dłuższego czasu mam na nią ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam więcej ochoty na czytanie, niż czasu... :p

      Usuń
  6. Hmm dla mnie chyba ten wątek kryminalny fajnie przełamał by te romantyczne wątki a lubię zarówno jedno jak i drugie. Przyjemnie czytało się recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi! Tak, przydałaby się jakaś odskocznia od romansu, ale ten wątek jakoś zupełnie mi nie przypasował...

      Usuń
  7. Zapowiada się interesująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi interesująco, może kiedyś książka do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem szczerze, że lubię wątki kryminalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, czasem są naprawdę świetne, ale w tej książce był trochę...nieudolny, i zupełnie mi nie pasował.

      Usuń
  10. Lubię kryminały, za obyczajówką nie przepadam, a książek, które są reklamowane jako kryminały, a okazują się powieścią obyczajową, nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się interesująco, ale masz racje, książka z poprzedniej recenzji mnie rónież bardziej zachęciła ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej książce kiedyś tam, ale nie miałam okazji jej przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjna książka! Uwielbiam romanse i z chęcią przeczytam ten :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger