Mit o Jumongu [Mitologia Korei #1]

Mitologia koreańska w głównej mierze opiera się na mitach opisujących powstanie państw i losy ich władców. Jedną z takich historii jest opowieść o Jumongu, niebiańskim chłopcu, który pojawił się na świecie w dosyć niezwykły sposób i posiadał wiele nadprzyrodzonych cech i właściwości. Mit ten nie istnieje samodzielnie, w oderwaniu od całości, ale przynależy do bogatej w wątki legendy opowiadającej o plemionach zamieszkujących północne i wschodnie tereny państwa oraz ich powiązaniach z ludem Pujo i państwem Pekje. Poszczególne opowieści, elementy legendy przedstawiające w większości tych samych bohaterów, tworzą dość zwięzłą i logiczną historię. 



Legenda głosi, że około 58 r. p. n. e. niebiański król Hemosu, od którego cała historia państwa wzięła początek, zstąpił na ziemię w okolicach Solsynggol. Cały orszak królewski zachwycał swym pięknem i okazałością - król przybył w powozie zaprzężonym w 5 smoków, zaś jego dwór zasiadał na grzbietach łabędzi. Podobno wtedy, na czas ukazania się bóstwa, nawet niebo ubarwiło się najwspanialszymi kolorowymi obłokami. Król Hemosu, w miejscu do którego przybył, założył państwo i nazwał je Północnym Pujo. 
 Potomkiem niebiańskiego króla był jego syn Heburu, który został następcą tronu. Podczas sprawowania rządów podjął on istotną decyzję przeniesienia stolicy państwa na wschód i zmienił jego nazwę na Wschodnie Pujo. Tę zmianę król Heburu oparł na wizjach swojego kanclerza Aranbula. Głos z nieba przekazywał kanclerzowi, że na miejscu dotychczasowej stolicy kraju w przyszłości ma założyć swoją siedzibę syn boga nieba. Nakazał on też przeniesienie królestwa na inne ziemie, równie urodzajne, z których dzięki łagodnemu klimatowi można uzyskać pokaźne plony. Król Heburu z pokorą podporządkował się tej woli nieba i przeniósł swoją siedzibę i całe królestwo na wschód. 

Korean Folk 410

Jednak czas płynął, a władca Wschodniego Pujo martwił się coraz bardziej brakiem męskiego potomka, który zasiadłby po nim na tronie szybko rozwijającego się państwa. Król Heburu składał więc liczne ofiary bogom, lecz nie przynosiło to żadnych rezultatów. Pewnego dnia, gdy wyruszył się na kolejną wyprawę w celu złożenia darów, zdarzyło się coś niespodziewanego. Koń, którego dosiadał król, sam doprowadził go nad jezioro Konjon, w rzadko uczęszczaną okolicę. Miejsce to sprawiało wrażenie niezwykle tajemniczego, całe było otoczone starymi i wysokimi drzewami, a głębokie, ciemne jezioro budziło grozę. Królewski koń przystanął przed jednym z głazów leżących nad brzegiem jeziora i zaparł się kopytami. Heburu, zaskoczony jego zachowaniem, postanowił więc sprawdzić, dlaczego koń wskazuje akurat na ten kamień. Towarzysze króla przewrócili głaz i oczom wszystkich przybyłych ukazał się niezwykły i zaskakujący widok. Pod kamieniem wskazanym przez konia siedział maleńki, przypominający żabkę chłopiec o złocistej skórze, od której bił niezwykły blask. Król nie posiadał się ze szczęścia i był pewien, że to niebiosa zesłały mu dziedzica i następcę. Zabrał więc chłopca ze sobą i nadał mu imię Kymwa, czyli Złota Żaba. Król dbał o niego jak o własnego syna i dobrze go wychował, a gdy po długich i sprawiedliwych rządach Heburu zakończył swoje panowanie, jego miejsce zajął właśnie Kymwa. 

Korean Folk 418

Po wielu latach panowania król Kymwa związał się z piękną kobietą o imieniu Juhwa, czyli Wierzbowy Kwiat, a ona wydała na świat wielkie jajo, z którego wykluł się chłopiec. W miarę jak dorastał, coraz bardziej różnił się od rówieśników, odznaczał się niepospolitymi rysami twarzy, a przede wszystkim niezwykłymi umiejętnościami. Miał on ogromną siłę woli, był nadzwyczaj uczciwy i prawy, niebywale pomysłowy, a największe sukcesy osiągał w nauce sztuki wojennej. Posiadał wyjątkową umiejętność jazdy konnej, a kiedy skończył siedem lat, potrafił już ujeździć najdzikszego konia. Również strzelanie z łuku szło mu doskonale, a ponieważ w języku państwa Pujo ten, który perfekcyjnie strzela z łuku, nazywany był "jumong", takie właśnie imię otrzymał syn Juhwy. Od dzieciństwa jego charakter i wybitne zdolności zdradzały cechy królewskie, tak, jakby jego przeznaczeniem było panowanie. 

Korean Folk 409

 Król Kymwa miał aż siedmiu synów, ale żaden z pozostałych braci pod względem umiejętności nie mógł się równać z Jumongiem, co budziło w nich zazdrość i nienawiść do syna Juhwy. Knuli by pozbawić go życia, a kiedy nie udało im się podburzyć ojca przeciwko niemu, postanowili sami go zgładzić. O tajnych planach bratobójczych dowiedziała się matka Jumonga i ostrzegła syna, polecając mu, by razem ze swoimi wiernymi towarzyszami: Oi, Mari i Hjoppu uciekał z państwa. Bracia wysłali za nim pościg, ale na próżno, gdyż Jumong przybywszy nad rzekę zaczął prosić o pomoc bóstwa, powołując się na swoje niebiańskie pochodzenie, a wtedy ryby i żółwie morskie utworzyły dla niego most na rzece ze swoich własnych ciał. Po udanej uciecze Jumong dotarł do Jolbondzu i nad rzeką Pulljusu zbudował swoją siedzibę i założył nowe państwo, któremu nadał nazwę Kogurjo. Legendarne źródła datują tę historię na 37 r. p.n.e.
Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger