Innowacyjne Bio Maski-Esencje [Orientana]

Jak na pewno już zauważyliście, ostatnie miesiące są dla mnie pełne niespodzianek, możliwości i zmian, ale przede wszystkim-nowości. Niesamowite, o jak wielu rzeczach nie miałam, i wciąż nie mam, pojęcia! Jedną z takich rzeczy są nowe produkty marki Orientana - Bio maski-esencje. I to właśnie o nich chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć :)



 Może już słyszeliście o japońskiej roślinie Konjac (zwanej jeżykiem diabła), dzięki popularnym ostatnio gąbkom do mycia twarzy, powstałych właśnie z niej. Osobiście już od jakiegoś czasu używam takiej gąbeczki, a właściwie dopiero teraz dowiedziałam się czegoś więcej o Konjacu!
Oprócz produkcji gąbeczek do twarzy, roślina ma bowiem również zastosowanie w pielęgnacji.
W jej skład chodzi wiele substancji odżywczych, które mogą być cenne dla skóry, w tym białka, kwasy tłuszczowe, mikroelementy, witaminy A, E, K, C i komplet witamin z grupy B oraz kwas foliowy! Pod wpływem wody Konjac zamienia się w żel - jedyny, w 100% naturalny, który intensywnie nawilża skórę i penetruje głębokie jej warstwy.

To właśnie ten żel jest bazą, na której powstały Bio maski-esencje. Ponieważ ułatwia on wchłanianie substancji aktywnych, razem z dodanymi do niego elementami, może tworzyć naprawdę świetnie działające na naszą skórę połączenie!
Dodatkowo, jest to produkt do stosowania na noc. To właśnie wtedy skóra regeneruje się najszybciej, a wchłanianie znacznie się zwiększa, dzięki większej przepuszczalności, rozszerzaniu naczyń krwionośnych i wyższemu dotlenieniu.
Aplikując więc naszą maskę-esencję na noc, mamy pewność, że zadziała jeszcze lepiej, niż mogłaby zrobić to za dnia!



Każdy z czterech rodzajów tego produktu, oprócz nawilżania, ma nieco inne właściwości:
Bio maska-esencja z algami filipińskimi -reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza widoczność porów, matuje i łagodzi stany zapalne.
Bio maska-esencja z papają&kurkumą -rozjaśnia przebarwienia, oczyszcza, rozświetla i ujednolica koloryt.
Bio maska-esencja ze śluzem ślimaka -wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę, redukuje przebarwienia, wspomaga niwelowanie blizn i zmniejsza zmarszczki.
Bio maska-esencja z żeń szeniem koreańskim -odmładza, ujędrnia i odżywia skórę, a także wygładza zmarszczki.

Przez ostatnie 1,5 miesiąca regularnie stosowałam dwie z nich -papaję&kurkumę, oraz śluz ślimaka. Produkty bardzo szybko się wchłaniają, nie sprawiają dyskomfortu dla naszej skóry i nie zostawiają śladów na naszej pościeli (całe szczęście!).
Mimo, że kondycja mojej skóry jest obecnie całkiem dobra, podczas stosowania wciąż zauważyłam całkiem sporą różnice w jej nawilżeniu i elastyczności! Jednak nawet oprócz tego produkty mają jeszcze inne zastosowania, co możecie wyczytać kilka wersów wyżej.
Osobiście zmagam się z wieloma przebarwieniami po trądziku, więc działanie masek-esencji w celu ich niwelowania było jedynie uzupełnieniem, ale również dawało efekty - nieznaczne, bo w moim przypadku naprawdę trudno sobie z nimi poradzić, ale były. Myślę więc, że przy niewielkich różnicach w kolorycie skóry mogą sprawdzić się one naprawdę dobrze :)



Stosowanie Bio masek-esencji było dla mnie miłym doświadczeniem, więc póki co na pewno go nie poprzestanę, zwłaszcza, że zostało mi jeszcze sporo zawartości.
Gdybyście szukali nowych produktów na noc, zdecydowanie polecam wam jedną z opisanych powyżej żelowych esencji, ze względu zarówno na działanie, jak i ich skład, który z jeszcze większą dokładnością możecie poznać na stronie Orientany :)



22 komentarze:

  1. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie, ale od Orientany kupuję już od jakiegoś czasu i większość się u mnie sprawdza super,więc może się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jeszcze nic nie miałam z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki pełne witaminy A, E, K, C, tak więc muszą być bardzo dobre, porozglądam się za nimi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z takimi produktami. Najbardziej zaciekawił mnie wariant z papają i kurkumą :) może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, dlatego chciałam ją wypróbować! Uwielbiam twoją nazwę :)

      Usuń
  5. O jeszcze nie miała okazji więc na pewno przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym produkcie alw brzmi naprawde kusząco

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę spróbować tej na przebarwienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nic nie miałam z Orientany, ale ostatnio właśnie przymierzałam się do zakupu maseczki z algami filipińskimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję wypróbować ją w następnej kolejności ^^

      Usuń
  9. Bardzo fajny wpis, nie słyszałam jeszcze o tego typu produktach i chętnie je wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, ta ze śluzem ślimaka to zdecydowanie coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kilka produktów z Orientalny. Bardzo lubię ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam składy kosmetyków tej firmy ale esencji jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger