Azjatycki Zakątek - majowe zakupy!

Po ponownym otwarciu Azjatyckiego Zakątka nie mogłam nie pokusić się o zakup kilku rzeczy. Zwłaszcza, że pojawiło się mnóstwo fantastycznych nowości :)
Jak zwykle zamówienie przyszło szybko, bez problemów, jednak przykrą niespodzianką dla mnie były tym razem opakowania. To znaczy, wszystko było z nimi w porządku, jednak do tej pory, przynajmniej część z nich, była bardziej... niezwykła? Na pewno wyróżniały się na tle innych ;)

1. Lychee pudding

Z Puddingiem o smaku liczi, od kiedy tylko go zobaczyłam w sklepie, wiązałam wielkie nadzieje, bo uwielbiam tego typu rzeczy, naprawdę! Niestety, kiedy go spróbowałam, okazał się jedną z najgorszych rzeczy, jakie miałam okazję ostatnio zjeść...
Może trzeba było trzymać go w lodówce? (Choć nie było takiej informacji)
Nie wiem, ale o ile nie macie jakichś trików, które poprawiają smak, niestety tego puddingu nie mogę wam polecić...




2. Pocztówki

Uwielbiam wieszać obok biurka zdjęcia i pocztówki, więc zamówiłam kolejne dwie sztuki, aby urozmaicić moją kolekcję - Rap Monster i V :)



3. Pałeczki

Pierwszą rzeczą, jaką zamówiłam, były nowe pałeczki, wraz z uroczą podkładką pod nie. Niedawno zgubiłam poprzednie, więc była to konieczność ;) Są gładkie i lekko spłaszczone, aby łatwiej było je trzymać. Podkładka to natomiast jeden z 5 płatków kwiatu kwitnącej wiśni, jaki można z nich ułożyć. Prześliczna!


4. Książka "Koreański masaż dłoni"

To właściwie była spontaniczna decyzja. Przeglądałam dział z książkami i ta pozycja szczególnie zwróciła moją uwagę. O masażu dłoni w Korei nie mam pojęcia, więc nie mogę doczekać się jej przeczytania, może to być naprawdę interesujące!
*Niestety do tej pory nie miałam okazji zrobić jej zdjęć*


5. Green Grape candy - Lotte

To jedne z moich ulubionych koreańskich cukierków :) Mają intensywny smak bezpestkowych winogron, tak realny, jakby jadło się samo winogrono. Pyszne, pachnące i nisko kaloryczne! Ich jedyny mankament to wielkość, nieco niedogodna do ssania, ale da się z tym jakoś poradzić.


6. Honey Butter Chips

Te, w przeciwieństwie do cukierków, były całkowitym eksperymentem. Z początku wydawały mi się bardzo dziwne w smaku - jednocześnie słone i słodkie, z masłem i miodem... Po kilku próbach jednak w pewnym sensie się do niego przyzwyczaiłam i chipsy zaczęły mi bardzo smakować :)


7. Maski

Jeśli śledzisz mojego bloga, na pewno wiesz już, jak bardzo uwielbiam maski w płachcie.Tym razem zamówiłam . Ich działanie jest przede wszystkim nawilżające, ale również rozświetlające, wyrównujące koloryt, oraz łagodząco-kojące. Jest to mój pierwszy raz, kiedy testuję te maski, więc jeśli któraś okaże się interesująca, z pewnością się dowiecie :)


8. Gumy brzoskwiniowe

Podczas moich poprzednich zakupów w Azjatyckim Zakątku poznałam koreańskie gumy o smaku winogronowym, więc po takim zamówieniowym sukcesie, tym razem chciałam wypróbować kolejny smak. Powiem tyle - są po prostu niezwykłe, mogłabym ssać je bez przerwy! Smak brzoskwiniowy chyba jeszcze lepszy od winogronowego!



Wydaje mi się, że to już wszystko, co zamówiłam tym razem :) Mieliście okazję robić już zakupy w Azjatyckim Zakątku?

Może zainteresuje cię też:
Cytaty w hangulu!
Jak stosować maski w płachcie?
Jakie książki o Korei warto przeczytać?
Wywiad z autorkami bloga - Polki w Korei!

20 komentarzy:

  1. Świetne zakupy! Te chipsy prezentują się dziwnie, ale może tak jak Ty przekonałabym się po spróbowaniu, moje kubki smakowe są specyficzne :D

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie robiłam zakupów w Azjatyckim Zakątku, ostatnio w ogóle rzadko kupuję w sklepach internetowych. Wydaje mi się jednak, że takie produkty jak np. lychee pudding albo chipsy można kupić także w Polsce np. w "Kuchniach Świata". Le Royaume De Anna Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mieście w Kuchniach Świata nie ma żadnych ciekawych koreańskich produktów, no niestety...

      Usuń
  3. Dziwne te chipsy, ale chetnie bym sprobowala, lubie nowosci

    OdpowiedzUsuń
  4. Gumy się żuje, a nie ssie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam maski w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie robiłam tam zakupów i nawet nie słyszałam o takim sklepie. Z tych Twoich najbardziej podobają mi się pałeczki - rzeczywiście fajne i ta urocza podkładka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koreańskich cukierasków z przyjemnością bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maseczki koreańskie ;-)
    http://zoiomoda.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej mnie ciekawią maseczki, bo uwielbiam koreańskie kosmetyki, a także ciekawa jestem tych chipsów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te koreańskie gumy, szkoda, że u nas tak cieżko je dostać...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger