Jak stosować maski w płachcie?

Nie sądziłam, że będę kiedyś pisać taki post. Maski w płachcie są naprawdę łatwe w użytkowaniu i nie wymagają od nas praktycznie niczego, więc aż dziwne, że nie wszyscy potrafią je stosować... Ale w końcu właśnie po to tu jestem - żeby wam pomóc! :)
Przygotowałam dla was kilka najważniejszych punktów, dotyczących tych masek i zachęcam do ich przeczytania nawet jeśli umiecie je poprawnie stosować, może akurat dowiecie się czegoś nowego :p


  • 1. Korzystajcie z przygotowanych nacięć na opakowaniu
Wiem, że to może wydawać się oczywiste, ale jak się okazuje - jednak nie jest ;) Ostatnio dostałam wiadomość od jednej dziewczyny: "Jakieś dziwne te maski, nie mogę jej wyjąć!". Okazało się, że nie zauważyła nacięć i obcięła tylko róg, a następnie zaczęła się siłować z wyjęciem jej przez tak mały otwór...
Już nie wspominając o tym, że czasem maski są "przyklejone" do usztywnienia, aby ułatwić nam aplikacje i wtedy już na pewno nie udałoby się jej wyjąć w ten sposób. Więc proszę was, po prostu ładnie je przycinajcie w wyznaczonym miejscu!

  • 2.Otwierajcie je dopiero przed użyciem!
Maski w płachcie są nasączone esencją i dopóki są w zamkniętym opakowaniu, wszystko jest w porządku, jednak jeśli je otworzymy i zostawimy na dłużej, po prostu wyschną i nie będą się już nadawały do użytku.


  • 3. Dostosujcie do swojej twarzy
Większość masek, a już zwłaszcza tych koreańskich (nie mam pojęcia dlaczego) jest o wiele za dużych na moją, i tak nie najmniejszą, twarz.
A że aby zadziałała, musi przylegać do naszej skóry, dobrym sposobem jest przecięcie w miejscach, gdzie jest nadmiar materiału i złożenie tych dwóch części na siebie - jedna idealnie przylega do naszej twarzy, druga nie przeszkadza nam i leży grzecznie na pierwszej ;)
To samo tyczy się otworów na usta i oczy, które czasem są zbyt małe - wystarczy je lekko przerobić!

  • 4.Odpowiedni czas trzymania jest ważny!
Zawsze na opakowaniu znajdziecie informację o tym, ile powinno się trzymać daną maskę - czy to po polsku, czy angielsku (w przypadku np. tych z Korei), ale zawsze jest.
Naprawdę warto z tego skorzystać, bo jeśli trzyma się ją krótko, może nie zdążyć zadziałać, a za długo... Jeszcze nie sprawdzałam, ale jeśli ktoś trzymałby ją bardzo długo, pewnie w końcu by zaszkodziła.



  • 5.Lewa, czy prawa?
Czasem maski mają dwie strony - jedną przystosowaną do nakładania na twarz, drugą niekoniecznie. Zdarza się to obecnie dosyć rzadko, ale warto sprawdzić, czy na opakowaniu nie ma jakiejś informacji.

  • 6. Nie zmywaj esencji!
Kolejnym ułatwieniem w stosowaniu maski w płachcie, w porównaniu do innych jest to, że wystarczy zdjąć ją z twarzy i już możemy zająć się czymś innym.
Nie trzeba, a wręcz nie powinno się myć twarzy po jej stosowaniu, aby esencja, która maska jest nasączona, mogła się wchłonąć.
Fajną opcją jest również wykorzystanie esencji, która została w opakowaniu i wklepanie jej np. w szyję, czy obszary twarzy, gdzie maska nie sięgała :)

------
Właściwie to tyle w tym temacie, widzicie więc, że stosowanie jest naprawdę bardzo proste!
Jeżeli chcesz dodać coś od siebie, koniecznie pisz ;)
Szukam również nowych koreańskich masek do przetestowania, więc jeżeli macie swoje ulubione, chętnie wysłucham!

Może spodobają ci się też :
•  Recenzja koreańskich masek od Eveline Cosmetics
Cytaty w hangulu
Koreański słowniczek
Nauka koreańskiego - prywatnie, czy w grupie?


27 komentarzy:

  1. Moje ulubione to te od Skin79!
    I oczywiście mleko bananowe (takie jak na zdjęciu) <3 Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko cudowne, a tych od Skin79 jeszcze nie używałam, bo zbieram się do tego i zbieram, a jakoś nie mogę zebrać ;p Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

      Usuń
  2. Ja uwielbiam selfie project! One świetnie oczyszczają moją twarz

    blog youtube

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu miałam okazję używać jednej z ich masek i mnie nie przekonały, ale nie wiem, może tylko kiepsko trafiłam ;)

      Usuń
  3. Te maski wyglądają naprawdę fajnie, szkoda tylko, że trochę drogo wychodzą aby stosować je nawet raz w tygodniu, a co dopiero częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat niestety prawda, ale jeśli się wie gdzie szukać, i czyta się, czy akurat nie pojawiła się jakaś promocja, to jakoś daje radę i wychodzi całkiem tanio :)

      Usuń
  4. bardzo lubię takie maski, szczególnie koreańskie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam maski w płachcie i tak u mnie też nie raz zwłaszcza te koreańskie są na mnie za duże :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ulubione to te z Skin79 i Bioaqua :) Fantastycznie działają, pięknie pachną i są mega proste w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Bardzo fajny blog :) Idę czytać inne posty:) Obserwuję i zostaję na dłużej :)

      Usuń
  7. Super są te maski tak po twoim opisie. Osobiście żadnej nie miałam ale chyba czas to zmienić!
    Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maski w płachcie, zwłaszcza kiedy nakładam je wieczorem i mogę się zrelaksować.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maski w płatach, zwłaszcza te nawilżające od Skin79 Zwłaszcza Angry Monkey i Dark Panda :)
    Zapraszam do mnie https://mojawilczajagoda.blogspot.com/2018/04/mam-ciao-i-krew-lecz-czowiekiem-nie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. troszkę drogo jednak a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że trzymanie za długo sprawia, że maska wysycha i przy ściąganiu jej z twarzy ta wyschnięta warstwa zabiera nam z twarzy cenne składniki. Warto wiedzieć! Dowiedziałam się niedawno, a zawsze trzymałam jak najdłużej. A maski w płachcie uwielbiam, mogłabym mieć ich całą masę <3

    WORLD OF ALEKS

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne wskazówki!! 😃♥️ Nie miałam jeszcze takowej maski, ale jak już kupię- to będę wiedziała jak postępować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam maski w płachcie, ostatnio bardzo się do nich przekonałam! <3
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nigdy nie stosowałam maseczki w płachcie

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam stosować maseczki w płachcie! Jest to idealna forma relaksu! ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny post, ja niestety nie dowiedziałam się niczego nowego z tego wpisu, ale innym osobom może się przydać.
    Ja nie mam jeszcze swoich ulubionych maseczek w płacie, ale może Ty zrobisz post na temat swoich faworytów (jeśli robiłaś już to przepraszam, ale szukałam i nie mogłam znaleźć takiego wpisu na twoim blogu).
    Zapraszam także do mnie.
    http://akilegna-kib.blogspot.com/2018/04/you-have-one-life-not-nine_28.html

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam maseczki w płachcie, dla mnie też w sumie żadne nowości, ja resztki esencji z opakowania czy po zdjęciu płachty zużywam na włosy ;)
    z ciekawostek polecam zakup samych masek w kapsułkach, a dowolne serum możesz dodać sama

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeden raz stosowałam tutaj w Wietnamie. Efekt był bardzo fajny. Twój wpis bardzo praktyczny i przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Są na prawdę fantastyczne i polecam również

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy jeszcze nie stosowałam masek w płachcie, ale teraz jest taki wybór, że mam coraz większą ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami takie stosuje. Kiedyś były tylko u kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz widzę, post zachęca do próbowania.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger