Wyzwanie pisarskie: dzień 3

A co, gdyby nie było jutra?


Jeżeli by wierzyć w to, że kiedyś nastąpi koniec świata - tak z dnia na dzień, wszystko po prostu się zakończy - to przecież mogłoby to być w każdej chwili. Nawet teraz, jutro, czy pojutrze. Nie wyobrażam sobie tego, naprawdę. Przecież jest tyle rzeczy, które jeszcze chciałabym zrobić. Tyle miejsc, które chciałabym zobaczyć. I tyle osób, które chciałabym poznać...


Ale co, gdyby faktycznie miało nie być jutra?

Myślę, że w tej sytuacji ludzi można podzielić na dwie grupy: jednych, którzy zamartwiali by się co teraz będzie, co się z nimi stanie, i jak to w ogóle jest możliwe.
I drugich, którzy postanowili by skorzystać z tego ostatniego dnia spełniając swoje marzenia i mądrze korzystając z tych ostatnich chwil.
Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy. To znaczy... Na pewno bym się strasznie martwiła, ale to nie znaczy, że miałabym siedzieć i nic nie robić w ostatnich chwilach mojego życia. Gdyby potem miało nic nie być, albo mielibyśmy mieć inne życie po śmierci, to przecież nie moglibyśmy zrobić już tych wszystkich rzeczy, które możliwe są na Ziemi. Nie robiąc ich, stracilibyśmy na to ostatnią szansę, bo następnej prawdopodobnie by już nie było.
Nie trzeba przecież od razu stać się prezydentem, czy oblecieć całego świata, ale myślę, że warto byłoby robić wtedy coś, co sprawia nam przyjemność i daje radość. Tak, żebyśmy mogli dobrze zapamiętać to życie i nie żałować, że mieliśmy okazję je przeżyć.

Gdybym mogła poznać albo datę mojej śmierci, albo sposób, w jaki umrę, wolałabym poznać to pierwsze. No bo... Można by chociaż się przygotować. Pożegnać. Przypomnieć innym, jak się ich kocha. Dlatego myślę, że dobrze byłoby wiedzieć, że nadchodzi koniec świata.


Gdyby miało nie być jutra, na pewno chciałabym ten czas spędzić z najbliższymi mi osobami - psem, rodzicami, przyjaciółmi. Chciałabym razem z tymi wszystkimi osobami polecieć do Korei Południowej, do Seulu. Jeśli byłabym tam z nimi i czułabym się bezpieczna, nie chciałabym już niczego więcej. wtedy mogłabym spokojnie czekać, aż wszystko się skończy.

Ale myślę, że jeżeli koniec świata ma nastąpić, to mamy jeszcze naprawdę dużo czasu. Gdyby teraz świat się skończył, to byłoby tak, jakby ktoś przestał czytać książkę w połowie, daleko przed jej końcem. A książka nieprzeczytana do końca, nie może być przez nas zrozumiana. Dopiero zaczynamy orientować się w tym, jak toczy się zawarta w niej historia i nagle miałaby się skończyć?
Myślę więc, że jeżeli kiedyś to nastąpi, to nie za życia mojego, czy moich ewentualnych dzieci, ale dopiero, gdy zbliżymy się do końcowej okładki.

Co o tym myślicie? I co wy byście chcieli zrobić, gdyby miało nie nastąpić jutro?

38 komentarzy:

  1. Natalia Soon9 marca 2018 11:55

    Gdyby nie było jutra, chciałabym podobnie jak ty spędzać czas z bliskimi i cały czas jeść, haha. Uwielbiam jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chciała spełnić kilka moich marzeń i na pewno spędziłabym czas wśród najbliższych mi osób :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czasami jak myślę o tym ,że mogłoby nie być jutra to żałuję ,że jestem taką szarą myszką :)
    http://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby miało nie być jutro poleciałabym do Nowego Jorku bo to moje największe marzenie :) Spotkałabym sie z moją mamą, która mieszka daleko ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również sobie tego nie wyobrażam jakby miało nie być jutra :( to by było coś okropnego, zbyt wiele rzeczy jest jeszcze do zrobienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też sobie nie wyobrażam, że mogło by nie być jutra :( Tak po prostu? Koniec?...Przerażające na samą myśl.. :(

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Mam nadzieję, że nie stanie się to zbyt szybko :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Gdybym miała pewność, że następnego dnia już się nie obudzę zrobiłabym wszystko to, o czym marzę, ale do tej pory nie starczyłoby mi odwagi. Tak, aby ostatni dzień mojego życia wykorzystać w pełni możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno coś szalonego, bez żadnych zmartwień, bo cóż one by znaczyły w tej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej tego dnia nie trzeba by kompletnie nic :p

      Usuń
  9. Nigdy sie nie zastanawiałam nad tym, myślę że każdy z nas powinien szczególnie dbać o najbliższych,tak.aby każdy dzień był wyjątkowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, masz rację :) Ale i tak wolałabym wiedzieć , co nadchodzi. Nie da się zawsze ze sobą zgadzać, czy być razem...

      Usuń
  10. Bardzo dobry wpis... A to temat do długich, dokładnych przemyśleń. Trudno rozmyślać o tym, co by się robiło, gdyby nie było jutra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trudno... Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli się nad tym poważniej zastanawiać ;)

      Usuń
  11. Temat rzeka. Czasem warto się zatrzymać i zastanowić co jest tak naprawdę ważne i czy wszystko mamy w życiu poukladane.

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany, gdyby jutra miało nie być to bym upiekła sernik i zrobiła pizzę i wielki gar spaghetti z dużą ilością żółtego sera - wcinałabym, gadała z bliskimi i znajomymi i oglądała jakiś fajny film:) Ale w zasadzie powinniśmy relacje z bliski pielęgnować codziennie, tak żeby każdy dzień był wyjątkowo wyjątkowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowny plan, chętnie się poczęstuję! :p Oczywiście, że tak, ale niestety nie zawsze się to udaje..

      Usuń
  13. Gdyby miało nie być jutra spędziłabym czas z bliskimi jak ty i pojechała do sephory - wykupiłabym ją całą XD

    OdpowiedzUsuń
  14. Taka wizja końca świata która ma nadejść przykładowo jutro jest dla mnie niewyobrażalna. W sensie teraz sobie myślę, że po prostu spędziłbym ten czas z przyjaciółmi, ale z drugiej strony tyle jeszcze miejsc do odwiedzenia na świecie, że nawet nie zdążyłbym przelecieć samolotem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdyby miało nie być jutra na pewno w dzień poprzedzającyzrobiłabym coś szalonego. Oczywiście chciałabym jak najlepiej spędzić czas z rodziną. Powiem w skrócie, działoby się! :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo jak fajnie napisane :) Podobnie jak ty mam i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że również tak jak ty należę do tej drugiej grupy ludzi. Chociaż właściwie nie wiem jak bym zareagowała...może postradałabym zmysły? Tak samo wolałabym poznać datę swojej śmierci. Nie ważne jak bym skończyła życie, chciałabym wiedzieć kiedy, żeby tak jak napisałaś - pożegnać się z ludźmi, którzy są dla mnie ważni.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że będę do tego tekstu wracała <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Tylko i wyłącznie BLISCY! Ale jutro będzie, pojutrze tez.... przynajmniej na razie;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Ale pewnie chciałabym spędzić czas z tymi, którzy są mi bliscy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdyby miało nie być jutra, podobnie jak większość osób spędziłabym dzień z najbliższymi mi ludżmi. A wieczorem poszłabym na imprezę do klubu i tańczyła jak szalona - bo uwielbiam to i nie mogłabym przepuścić tej ostatniej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyjemnie jest mieć świadomość, że gdybym wiedziała, że nie będzie jutra, i tak robiłabym to co właśnie robię. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I byliby ludzie jeszcze tacy jak ja. Czyli w końcu by się wyspali. Świetny post, czekam na kolejne notki. Pozdrawiam, poulciak

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny i bardzo mądry wpis :) trzeba cieszyć się każdym dniem, spędzać go w miły sposób jakby jutra miało nie być :) a jeśli tego jutra miałoby nie być spędziłabym go z moją ukochaną rodziną :) rodzina jest najważniejsza <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie napisane, ja podobnie spędziłabym czas z rodzinką. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bym to wykorzystała, aby powiedzieć kilku osobom coś, na co w życiu nie miałabym odwagi...:)

    OdpowiedzUsuń
  27. tez myslalam czasem , ze bym chciala wiedziec np. w jakim wieku umrę.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger