Wyzwanie pisarskie: dzień 1

Czego nie mogłabym zrobić?


Nie mogę tego zrobić, nie dam rady, nie mogę tam pojechać, nie mogę tego powiedzieć, nie uda mi się...
Nie mogę. Co to właściwie znaczy? Kiedy mówię "Nie mogę.", czy naprawdę nie mogę tego zrobić? Ale co mnie powstrzymuje? Jedynie strach. Strach, przed spróbowaniem czegoś nowego. A jest on tak naprawdę bardzo potężny i wiele z nas jest przez niego kontrolowanym.
Pomyślcie. Jakże nasze życie mogłoby być inne, gdyby nie ciągły strach. Boimy się tego, że nam się coś nie uda. Że się skompromitujemy. Boimy się zmienić coś w naszym życiu. Boimy się działać. Boimy się powiedzieć, co naprawdę myślimy i boimy się myśleć, że będziemy musieli to powiedzieć.
A kiedy się czegoś boimy, zazwyczaj unikamy tego, staramy się zlikwidować szansę spotkania z naszym lękiem do minimum, a kiedy w końcu się pojawia - uciekamy. I niekoniecznie musi być to metafora.


Uciekając, jedyne co zyskujemy, to przesunięcie spotkania z naszym lękiem. Ale zazwyczaj kiedyś, za jakiś czas, i tak na niego natrafimy. Uciekając, tylko wzmacniamy lęk. Nie dajemy szansy samym sobie, aby coś zmienić, poprawić.
Kiedy boimy się spróbować, to od nas zależy, co postanowimy. Ale czego tak naprawdę się boimy? Samej rzeczy, czy tego, że jej nie znamy? Pod wpływem strachu naprawdę ciężko jej poczuć, która odpowiedź jest prawidłowa. A tak naprawdę nie wiemy przecież, czy powinniśmy się bać. Nie wiemy, bo nie spróbowaliśmy.
Jest wiele rzeczy, których moglibyśmy się bać, tylko czy naprawdę warto? Uważam, że strach nie jest niczym złym. Ale strach, który ma jakieś podstawy. Spróbowałeś kiedyś skakania ze spadochronem, ale wciąż się tego boisz, i nie chcesz powtórzyć? Okej, może znajdziesz coś lepszego dla siebie. Ale jeśli boisz się wsiąść na statek i popłynąć, choć jeszcze nigdy nie miałeś okazji tego robić? A skąd wiesz, czy ci się nie spodoba? Czy akurat wtedy nie poczujesz powołania do sterowania statkami? A może odkryjesz w sobie pasję do nurkowania? Nie wiesz tego, bo za bardzo bałeś się spróbować.

Zdjęcie autorstwa Zuzkob ♡

Myślę, że jeżeli mamy okazję, powinniśmy z niej skorzystać. Bo drugi raz może się nie trafić. Bo możemy tego później naprawdę żałować. Właśnie przez ten strach nie umiem teraz surfować, ani razu nie byłam na tyrolce, a życie wcale nie skłania się, abym po raz drugi dostała się do grupy, z której zrezygnowałam. Nie pozwalajmy mu kontrolować przebiegu naszego życia, który przecież sami powinniśmy ustalać.

Czego więc nie mogłabym zrobić? Nie mogłabym latać balonem, nie mogłabym publicznie występować, o ile nie zostałabym do tego zmuszona, nie mogłabym spędzić całego dnia chodząc po górach i na pewno nie mogłabym zjeść masła, brukselki lub szpinaku.
Wiem to, bo spróbowałam i podjęłam decyzję, że to nie jest coś dla mnie. Więc "nie mogłabym" nie oznacza wcale tego, czego bym nie mogła, a to czego bym chciała.

A wy, jak to widzicie? Czego byście nie mogli?
---------------------------------------------------------
Jako, że zaczyna się nowy miesiąc, ja zaczęłam nową serię na blogu. Każdy post będzie dotyczył moich przemyśleń dotyczących jednego pytania, tak jak w tym poście, a cała  seria powinna skończyć się wraz z marcem, ale zobaczymy, jak wyjdzie :) Co myślicie o takim pomyśle? Postaram się równolegle dodawać wciąż posty o Korei, nie martwcie się, za bardzo się nią interesuję, żeby zrezygnować pisania na ten temat, haha.

23 komentarze:

  1. Podoba mi się ten tok myślenia, w zasadzie masz rację. Ja zawsze staram się czegoś spróbować, zanim sie wypowiem na ten temat, ale nie zawsze mi się udaje, haha. Super post, daje do myślenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię ograniczeń i podejścia, że czegoś nie możemy. Oczywiście, mamy granice i to jest niekiedy dobre, chociażby ze względów moralnych, ale takie sprowadzanie się do ,,nie potrafię" nie leży w mojej naturze. Warto próbować i przestać się bać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie,i choć czasem trudno jest to osiągnąć, trzeba się przełamać ;)

      Usuń
  3. Super post! Bardzo dobrze napisany, twój styl pisania jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki strach daje poczucie bezpieczenistwa przed hejtem czy wstydem, powiem motywujący wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam :) Z jednej strony tak, ale tak naprawdę jest to tylko złudzenie...

      Usuń
  5. Strach paraliżuję nas przed wszystkim, dlatego też warto pokonać własne słabości i w jakiś sposób go przezwyciężyć :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę kolejna osoba podjęła to wyzwanie... Może i ja powinienem?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie warto uciekać przed wyzwaniami. Co się odwlecze, to nie uciecze, jak to mówią :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Strach czasami naprawdę potrafi nas przygnieść.. Ale sztuką jest go pokonać! Fajny pomysł na tą serię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i masz rację, trzeba z nim walczyć, nawet jeżeli potrafi być ciężko!

      Usuń
  9. Często strach mnie paraliżuje. Kończę właśnie prawo jazdy robic a nadal mam jakiś swój lęk po wypadku z moim ex. Jest coraz lepiej, staram się z tym walczyć. Świetny post, dający do myślenia. Pozdrawiam, poulciak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia, jestem pewna, że się uda :) Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  10. Strach niesamowicie mnie paraliżuje przez co zwyczajne nie umiem podstawowych zajęć zrobić czy chociażby prawo jazdy przez wypadek, który miałam w dzieciństwie czy niedawno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... Znam to uczucie :(

      Usuń
    2. Zawsze gdy się zaczynamy bać lub stresować, zadajemy sobie pytanie kto wymyślił strach i po co to komu :/ Bez niego byłoby o wiele łatwiej. Pozdrawiamy!

      Usuń
  11. motywujący wpis!
    mnie też paraliżuje strach:/ gdyby nie to już dawno nagrałabym pierwszy film na youtube

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie kochana piszesz! :)
    Uwielbiam posty z dużą dawką motywacji i energii do działania.
    Czego bym nie mogła? Nie wiem... na razie nie było takiej rzeczy, której bym się nie podjęła :D Jestem waleczną dziewczyną, zawsze staram się osiągnąć najwyższe cele :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger