Zakupy w Azjatyckim Zakątku + głośnik z Korei

Już parę postów temu, chyba nawet 2 razy, wspomniałam o Azjatyckim Zakątku- sklepie internetowym z azjatyckimi gadżetami, słodkościami, a nawet ubraniami.
Kilka dni temu złożyłam tam jednak moje pierwsze, odkąd prowadzę tego bloga, zamówienie i chciałabym podzielić się z wami tym, co dostałam :)
 W niedalekiej przyszłości z pewnością pojawią się recenzje też innych rzeczy, które chciałam zamówić już teraz, ale niestety było to niemożliwe ze względu na tymczasową niedostępność wielu produktów.
Przy zamawianiu nie było większych problemów, z większych zastrzeżeń mam właściwie tylko to, że jedyną opcją płatności był przelew, co nie było dla mnie zbyt wygodne, gdyż dotarł dopiero po weekendzie, ale jakoś sobie poradziłam. Zamówienie bardzo szybko po dostarczeniu przelewu zostało wysłane i w ciągu 3 dni miałam je już u siebie. Zapakowane były jak najbardziej w porządku, zabezpieczone folią bąbelkową tak, aby nie miały możliwości się złamać, lub pokruszyć.
Najmilej jednak zaskoczona byłam, kiedy spokojnie odpakowywałam moje zakupy i nagle zobaczyłam takie o to cudowne opakowanie (na dole) i śliczne kokardki ozdobne. Właściwie to tylko szczegół, ale naprawdę uroczy i od razu sprawia, że chętniej myśli się o ponownych zakupach w tym miejscu.



1. Pepero Almond
Jeśli się nie mylę, wspominałam już o tym w którymś postów( prawdopodobnie w tym o koreańskich przekąskach), ale teraz mam już swoje zdjęcie, więc mogę bardziej przybliżyć wam, jak to wygląda. W opakowaniu znajduje się woreczek ze wszystkimi kilkunastoma pepero w środku. Nie wiem, czy to jakaś reguła, ale u mnie było ich jedenaście(tak,liczyłam). Pojedyncze wyglądają w zasadzie bardzo podobnie do zdjęcia na opakowaniu, tylko trochę mniej idealnie. Bardzo, bardzo polecam, jeśli ktoś jeszcze nie próbował !
2. Red Bean Mochi
Jest to po prostu mochi z czerwoną fasolą w środku. Osobiście bardzo przepadam za mochi, do tej pory jadłam już 2 inne smaki- winogronowy i mango- więc spodziewałam się, że i to przypadnie mi do gustu.Niestety masa z czerwonej fasoli bardzo mnie rozczarowała. Jej konsystencja jest podobna do budyniu, ale mając ją w ustach, ma się wrażenie jakby jadło się proszek. Jest bardzo mdła i właściwie dalej nie wiem, jak mogłabym opisać jej smak, mimo kilku zjedzonych mochi. Myślę, że zaczekam na smak truskawkowy z tej serii, który z pewnością będzie lepszy. Na razie niestety jestem na nie i myślę, że nieprędko znów spróbuje czegokolwiek o smaku czerwonej fasoli.
Co do opakowania- znajdują się w nim osobno pakowane ciasteczka (?), jest ich 9 i wyglądają jak zwykłe mochi o jasnym kolorze, nie widać prześwitów fasoli, jak poniżej, dopiero pod warstwą mochi znajduje się ta masa.
3.Guma winogronowa
Powiem wam, że właściwie zamówiłam ją głównie dlatego, że brakowało mi kilku złotych do wyznaczonej kwoty i specjalnie na nic innego by nie wystarczyło. A byłam tak pozytywnie zaskoczona, że z pewnością zacznie gościć w moim koszyku podczas każdych kolejnych zakupów w Azjatyckim Zakątku.
Ma intensywnie winogronowy smak, właściwie o wiele bardziej intensywny niż same winogrona, hah. Nie jest słodka, jak większość gum, a jeśli nawet jest, to przez tak bardzo winogronowy smak kompletnie tego nie czuć. Jest lekko kwaśna i pachnie równie dobrze, jak smakuje. Oczywiście o ile ktoś w ogóle lubi winogrona ;)
Wielkim minusem jest jednak opakowanie. Nie mam pojęcia, o co chodzi, ale pod tą częścią, widoczną z zewnątrz, znajduje się jakiś rodzaj włókien, które przyczepiają się do papierów, w których są gumy i nie da się ich wyjąć bez porwania całego opakowania. Na gumach, na zdjęciu poniżej, widać właśnie fragmenty tych nieszczęsnych włókien.
Ale smak i tak to wszystko wynagradza! :)

4. Pocztówki
W zasadzie to nie potrzebuje ich do życia, ale wyjątkowo całkiem podobały mi się zdjęcia na nich(i oczywiście zespoły), więc czemu nie.
Kupiłam na próbę 2, myślę że będzie ich więcej przy następny zamówieniu, bo o ile się nie mylę 2 dni temu zostały uzupełnione ich zapasy. Pocztówka na górze- Got7, na dole- B.A.P
Jak zacznie się ktoś przyglądać, to może jakość nie powala, ale do ozdoby, lub wysłania komuś- czy to po prostu, czy na urodziny- myślę, że naprawdę super!

5.Karteczki samoprzylepne molang
Cóż, są to karteczki samoprzylepne z wizerunkiem takiego oto cudnego królika, o ile jest to królik. Nie wiem, ale bardzo, bardzo mi się to coś podoba ^^
Karteczek jest 30, a w sklepie 4 dostępne wzory z odpowiednimi kolorystycznie tłami. Jeśli mają wam służyć wyłącznie do ozdoby np. ściany, zeszytu...-bardzo polecam, bo prezentują się super. Jednak ze względu na ilość i jakość kleju, raczej nie przysłużą wam się naukowo, chyba że podkleicie je taśmą samoprzylepną, oczywiście.
6. Gumki-zapałki
Myślę, że jak na wydatek 1,50 zł, sprawują się cudownie!
Na stronie jest 5 kolorów końcówek do zapałek, niestety ja dostałam obie niebieskie. Może kiedyś uzbieram je wszystkie :)
Gumką jest właściwie tylko kolorowa część, reszta jest plastikowa i niczym się nie wyróżnia. Końcówkę można zdejmować i zakładać z obu stron patyczka, który jest również pusty w środku. Co do mazania- maże dobrze, tak jak zwyczajna gumka, na szczęście nie zostawia niebieskich śladów.
Mi się podoba, więcej bym może nie zapłaciła, ale nie ma co narzekać.
7. Bransoletka B.A.P
Bransoletka jest czarno-białym suwakiem, z zapięciem z logo B.A.P
Pewnie z innych postów wiecie już, że jest to mój chyba ulubiony zespół k-popowych. Bransoletkę bez problemów można zapinać jedną ręką, wymaga to tylko trochę wprawy ;) Zamek chodzi bez problemu, jakość nie jest najgorsza. Jeśli dobierze się do niej odpowiednie ubrania, to myślę, że może naprawdę fajnie wyglądać.

8. Długopisy
Zamówiłam 2: jeden z końcówką-kaktusem, drugi w kształcie wspomnianego wcześniej pepero, oczywiście w innym smaku.
Oba długopisy dobrze piszą, wygodnie się je trzyma i nie ma problemów z zamykaniem i otwieraniem. Długopis z kaktusem wygląda moim zdaniem świetnie, nie rzuca się za bardzo w oczy, a kaktus jest naprawdę super. Długopis pepero też nie wygląda źle. Jest trochę kiczowaty, tak, ale jak go odkręcimy, zdejmując brązową część, to jest w porządku. Szkoda tylko, że nie mają zwykłych wkładów, które można by wymieniać. No ale wtedy  kupowalibyśmy mniej długopisów ;)


9. Maska
Jest to maska ochronna o nadruku misia, myślę że najbardziej zresztą popularnym wśród tych masek nadruku. Już dawno miałam zamiar ją kupić i bardzo cieszę się, że w końcu się udało.
Materiał jest dość gruby, ale i dość rozciągliwy, więc jeśli dla kogoś jest za ciasna, to nie ma się co martwić. Wygląda świetnie,leży równie dobrze, mi jednak przeszkadza bardzo, że jest troszkę za szeroka, przez co kiepsko układa się na brodzie. A przecież nie dam jej  sobie na pół oczu, żeby prawie nic nie widzieć, prawda? No ale nic, może to moja głowa jest jakaś niewymiarowa.I tak bardzo polecam :)

9.Narożniki na zdjęcia
Albo inazej- naklejki. Nakleja się je na rogi zdjęć i powstaje naprawdę super, pomysłowy efekt. Na teraz niestety nie mam zdjęć, jak wygląda to po naklejeniu, ale postaram się niedługo wam takie przygotować.
I tu jest koniec listy moich zakupów, przynajmniej na dzisiaj :)
Myślę, że Azjatycki Zakątek jest naprawdę fajnym miejscem, jeśli interesują was takie gadżety/ przekąski, lub cokolwiek związanego z k-popem, bo jest tam tego mnóstwo, od pocztówek do płyt i książek na zamówienie prosto z Azji. Gdybyście mieli ochotę to serdecznie zapraszam : link

A teraz chciałabym przedstawić wam mój nowy nabytek-koreański głośnik Moktak Yamazoki.
Działa on na bluetooth, na odległość, jeśli się nie mylę, 10 metrów. Jakość muzyki jest naprawdę dobra, na głośniku mamy opcje m.in zmieniania piosenek, które lecą. Część pomiedzy połówkami głośnika jest elastyczna, co pozwala nam zmieniać jego kształt. Na dole możecie zobaczyć kilka moich propozycji, jak może wyglądać :)
Nie jest to może inteligentny głośnik, ale i tak bardzo mi się podoba i liczę, że kiedyś rozszyfruję koreańską instrukcję, hah.





11 komentarzy:

  1. Ta maska jest cudowna! I praktyczna, przy tak dużym wskaźniku smogu. A głośnik, wow miazga! Świetne zamówienie kochana. Pozdrawiam, poulciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten głośnik to bardzo ciekawy gadżet :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz słyszę o tej stronce azjatycki zakątek, ale ja też bardzo lubię azjatyckie jedzonko czy gadżety :) zamówiłam nawet kilka razy boxy z azjatyckich stronek, bo byłam mega ciekawa jedzenia. Bardzo bym chciała spróbować tej gumy winogronowej! fajne są również te gumki zapałki, tylko wyglądają na malutkie, więc pewnie strasznie szybko się zużywają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam stronę, ma naprawdę dużo ciekawych rzeczy ! I jak, dostałaś w nich coś ciekawego? :)A co do zapałek, to faktycznie trochę szybko się zużywają, ale nie są drogie, więc nie ma tragedii ;)

      Usuń
  4. Moja kuzynka byłaby zachwycona, interesuje się koreańskimi artykułami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będzie mi bardzo miło, jeśli w wolnej chwili polecisz jej mojego bloga :)

      Usuń
  5. Ten kraj mnie fascynuje, sama chętnie był spróbowała różnych rzeczy stamtąd :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie rzeczy! Sama mam mnóstwo takich karteczek samoprzylepnych. Zaraz wejdę zobaczyć na Azjatycki Zakątek! ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Supi rzeczy w tej Korei❤ Ja takie w Polsce chcę��

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego pisania, do starania się dla was, dlatego będzie mi mega miło, jeśli go zostawicie :)

Copyright © 2014 Chinguui blog , Blogger